Google nawiązał współpracę z firmą Sony, której elementem jest pre-instalacja przeglądarki Google Chrome we wszystkich laptopach Vaio. Google zdecydował się na tę umowę, aby zwiększyć udział swojego produktu na rynku przeglądarek, którego obecny udział oscyluje w okolicach 2.3%, co - w porównaniu z Firefoksem (> 50%) czy Internet Explorerem - stanowi marny wynik.
Umowa z Sony oraz negocjacje z innymi, większymi dostawcami sprzętu jest elementem szeroko zakrojonej akcji promocyjnej przeglądarki.
Google wydał aktualizację swojej przeglądarki Chrome 2. Nowa wersja zawiera przede wszystkim łaty na zauważone luki bezpieczeństwa.
Jedna z wprowadzonych poprawek spowoduje, że Chrome przestanie akceptować certyfikaty stron podpisane algorytmami MD2 oraz MD4, ponieważ obydwa algorytmy haszujące zostały uznane za słabe i mało bezpieczne, przez co możliwe byłoby fałszowanie certyfikatów.
Drugi z poprawionych błędów dotyczył silnika JavaScriptu V8. Poprzez użycie odpowiednio spreparowanego kodu JavaScript możliwy był nieautoryzowany odczyt pamięci z pominięciem wszelkich zabezpieczeń. Uważa się, że błąd mógłby zostać wykorzystany do wykonania dowolnego kodu.
Kolejne dwie poprawki dotyczą błędów w bibliotece libxml, odpowiedzialnej za przetwarzanie dokumentów XML, które mogły doprowadzić do zawieszenia procesu odpowiedzialnego za daną kartę i wykonanie dowolnego kodu w ramach piaskownicy (sandboxu) procesu.
Google Chrome standardowo dostępny jest do pobrania ze swojej strony domowej oraz w mechanizmie automatycznych aktualizacji.
Pod koniec lipca, do testowych wersji trzeciej edycji Google Chrome wprowadzono obsługę własnych motywów graficznych. Za to dzisiaj ruszyła strona Google Theme Gallery na której znajdziemy przykładowe motywy do instalacji.
Testową wersję Google Chrome można pobrać np. tutaj.
Tak na marginesie, większość z zaprezentowanych motywów jest kiepskiej jakości, spodziewałem się od Google czegoś lepszego.
Google poinformował o planach uruchomienia usługi synchronizacji danych przeglądarki Chrome pomiędzy komputerami. Dane miałyby być powiązane z kontem Google Account, które większość z nas - tak przypuszczam - posiada. Na koncie mają być przechowywane zakładki użytkownika, ale usługa może zostać kiedyś rozszerzona o synchronizację historii przeglądania i innych danych.
Od strony technicznej, komunikacja pomiędzy klientem i serwerem będzie wykorzystywać Protocol Buffers (protobuf) - otwarty protokół na licencji BSD. Dodatkowo, aby umożliwić synchronizację na bieżąco pomiędzy milionami użytkowników na raz, bez zauważalnych opóźnień czasowych usługa będzie wykorzystywać możliwości infrastruktury Google Talk.
Jak można wyczytać ze strony projektu, do najważniejszych celów należą
- rozszerzalność usługi do przechowywania innych - niż tylko zakładki - danych,
- możliwość natychmiastowej synchronizacji danych pomiędzy kilkoma równolegle pracującymi klientami,
- umożliwienie operacji na zakładkach nawet, gdy serwer jest niedostępny,
- rozwiązywanie konfliktów danych pomiędzy klientami bez udziału użytkownika
Dodatkowo, planuje się uruchomić sieciowy interfejs, który pozwoli zarządzać zakładkami z poziomu strony WWW.
Upubliczniona została wstępna, testowa wersja przeglądarki Google Chrome dla systemów MacOS i Linux. Jak Google zaznacza, program nie jest jeszcze ukończony i jest przeznaczony wyłącznie dla deweloperów oraz ludzi, którzy nie boją się instalować niestabilnego oprogramowania.
Na chwilę obecną w przeglądarce brakuje wielu funkcji, które dostępne są w wersji dla systemu Windows. Przede wszystkim brakuje obsługi wtyczek, w tym Flash'a. Ponadto nie znajdziemy obsługi Google Gears czy możliwości drukowania stron. Okno dialogowe ustawień programu jest nie skończone, nie można zmieniać m.in. ustawień dotyczących prywatności.
Poprzez publiczne wydanie wersji alfa, Google liczy na aktywność społeczności w zgłaszaniu problemów z programem i tym samym na poprawienie jak największej liczby błędów do czasu wydania wersji beta.
Google Chrome można pobierać ze stron:
Poniżej zrzut ekranu z mojego Xubuntu:

Równolegle z wersjami dla Linuksa i MacOSa pojawiła się kolejna aktualizacja powstającej, trzeciej edycji przeglądarki dla systemu Windows, oznaczona numerem 3.0.183.1 Beta. Aktualizacja naprawia kilka denerwujących błędów, m.in.:
- w przypadku otwierania plików tekstowych zamiast ich treści pojawiał się wbudowany odtwarzacz multimediów
- wprowadzono wiele poprawek dla języków pisanych od prawej do lewej
- strona ze spisem pobieranych plików informuje ile czasu pozostało do zakończenia ściągania
- poprawiono kilka błędów zawieszających przeglądarkę
Wersję dla Windows można pobrać m.in. ze strony FileHippo.
Całkiem niedawno Google wydał drugą odsłonę swojej przeglądarki Chrome, a już dzisiaj można testować betę kolejnej, trzeciej edycji przeglądarki.
Jedną z ważniejszych nowości jest na pewno obsługa elementu <video>. Ponadto poprawiono kilka błędów związanych z interfejsem użytkownika oraz mających wpływ na stabilność działania programu.
Google Chrome 3.0.182.2 Beta można pobrać np. z serwisu FileHippo lub też zapisując się do kanału deweloperskiego.
Jak to z wersjami testowymi bywa, mogą nie działać poprawnie i stwarzać różne problemy. Tak też jest z betą Google Chrome. Teksty w GUI w większości nie-anglojęzycznych wersjach są wyświetlane bardzo małą czcionką, co zostanie poprawione wraz z kolejnym testowym wydaniem. Błąd został wyeliminowany wraz z wydaniem z dnia 29 maja 2009 oznaczonym numerem 3.0.182.3.
Google wydał oficjalną aktualizację swojej przeglądarki - Chrome 2. Zmiany w nowej wersji obejmują jeszcze bardziej zoptymalizowany silnik JavaScriptu, który w porównaniu z pierwszą edycją przeglądarki ma być 30 procent szybszy. Dalej, w oficjalnym wydaniu znajdziemy wszystkie nowości dostępne od wersji beta. Do najważniejszych można zaliczyć autouzupełnianie formularzy oraz tryb pełnoekranowy.
Pewne udogodnienia znajdziemy też na stronie wyświetlanej w nowych kartach. Od teraz można z listy najczęściej odwiedzanych stron usuwać miniatury wybranych serwisów.
Nowa wersja przeglądarki dostępna jest na stronie Google.com/Chrome. Jeśli już masz zainstalowaną poprzednią edycję przeglądarki, nową wersję zainstalujesz poprzez moduł automatycznej aktualizacji.
Kolejną z nowości, którą dzisiaj wyczytałem jest nowa implementacja wyrażeń regularnych dla przeglądarki Google Chrome. Po zmianie silnika JS na V8, w którym przyspieszono sporo modułów, implementacja obsługi wyrażeń regularnych po prostu straszyła swoją powolnością. Z tego też powodu zespół pracujący nad Chrome postanowił zastąpić starą implementację bazującą na bibliotece PCRE nowym silnikiem o nazwie Irregexp, w którym dokonano szeregu optymalizacji. Przede wszystkim porzucono zewnętrzną bibliotekę na rzecz integracji z aktualną infrastrukturą.
Podobnie ma postąpić zespół rozwijający SquirrelFish.
źródło